wtorek, 16 września 2014

_'Who wants to know mid-term which hasn't been dried for weeks?' (The Knife)

Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę. 

   Od kilku dni mogę zaznaczać w ankietach kategorię wykształcenia wyższego i spać spokojniej. Nie śnić już o tym, czy na obronie zostanę zapytana o wpływ kosmosu na neoinstytucjonalizm w perspektywie linearnej. Mogę teraz korzystać z dyplomu lub nie. Na razie zapisałam się na studia magisterskie i wypełniam stertę wniosków o wszystkie możliwe stypendia naukowe. Znów jestem kujonem z czerwonym paskiem na świadectwie i stuprocentową frekwencją. 


   Zazwyczaj moje losy przedstawiają się dość skrajnie i to nie za pomocą fal sinusoidalnych, tylko raczej przy użyciu funkcji przypominającej zapis elektrokardiograficzny. Tym razem znów ostra dyscyplina i wewnętrzne rozkazy żołnierskie. Między innymi wynikiem tego jest dyplom z wyróżnieniem i końcowa ocena celująca ze studiów. Nawet nie wiedziałam, że można mieć szóstkę na Uniwersytecie. 


  Pracę napisałam na temat japońskiej transpłciowości i zostanie ona niebawem przeredagowana w artykuł naukowy do czasopisma antropologicznego. Udaną obronę świętowałam jedząc półlitrowe lody waniliowe i oglądając japońską bajkę razem z Oberbe. A i nie mam zdjęcia z wydrukiem licencjatu przy tablicy wydziałowej (ekhe), więc wstawiam obrazy kształcących się kobiet, które namalowała Janet Hill.  

Zaufaj tylko warg splotom,
bełkotom niezrozumiałym,
gestom w próżni zawisłym,
niedoskonałym.

13 komentarzy:

  1. Gratulacje! I do następnego spotkania w Warszawie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Pola. Spotkanie wydarzyło się szybciej niż można by się spodziewać i to jeszcze w Toruniu. Fajnie było!

      Usuń
  2. Jak byłam po licencjacie to mnie poprawiano , że "wyższe" to magister, a licencjat to "wyższe zawodowe" :P. Zwał jak zwał: gratuluję. :) Na co się wybierasz na II stopień? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa no i oczywiście czekam na artykuł, bo koniecznie chcę przeczytać!!! :)

      Usuń
    2. Aaa, nie znałam tych różnic w nazewnictwie. Mój II stopień to kontynuacja tego, co sprawiło, że się poznałyśmy : )
      Dzięki, Wer-chan!

      Usuń
  3. Gratulacje Rymko! Widzę, że wszystko idzie we właściwym kierunku (zwanym antropologia, o ile dobrze zrozumiałam)? :) A jak idzie nauka japońskiego? Ja zaczęłam się uczyć gry na keyboardzie i chcę poznać teorię muzyki "przy okazji" ;) Jak na razie liznęłam tylko parę pięciolinii i złapałam ósemkę za ogon, a czuję się przy tym jak z japońską książką czekającą na przeczytanie! Ale mówią, że nigdy nie jest za późno na naukę. Mam nadzieję, że to nie jest takie to ezoteryczne blabolenie, ale że mają podstawy naukowe, by tak twierdzić! Czas pokaże. Pozdrowienia! Manga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohoho, Manga! Jeny, ostatnio wspominałam nasze spotkanie w Czechach. Chciałoby się znów Cię zobaczyć! Bardzo podoba mi się Twoje podejście do nauki (również je podzielam) i cieszy mnie wieść o grze na keybordzie, bo jesteś bardzo pojętna i arcymuzykalna. Może z Vojtechem założycie jakiś inny, mały Vobezdud? Haha, chętnie przyszłabym na koncert.
      Co do studiów - socjologia, ale ścieżka specjalizacyjna - antropologia. A z japońskim trudno mi określić, bo porzuciłam klasyczną naukę języka i po prostu staram się nie zapomnieć tego, co umiem plus obcuję cały czas z japońskim i coraz więcej wyłapuję zrozumiałych treści. Cmok i do zgadania następnego! <3

      Usuń
  4. ohh.. jeden wpis na miesiąc to stanowczo za mało...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypadłam trochę z rytmu blogowego, komputerowego, elektronicznego... I w sumie zastanawiam się, co dalej z Osowiałą-Sową, hm, hm.

      Usuń