sobota, 21 czerwca 2014

_Feel, Taste, Discover Korea Festival (Agrykola, Warszawa)

   Ostatni wpis dotyczył japońskiego festiwalu, a dziś byłam na koreańskim wydarzeniu zorganizowanym z okazji 25-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską i Koreą Południową. Miałam okazję zobaczyć pokaz mody tradycyjnych strojów zwanych hanbokami, a nawet przymierzyć jeden z nich, co więcej porozmawiałam trochę z wydawnictwem Kwiaty Orientu, wysłuchałam koncertu zespołu Sorea i wróciłam do domu z wiaderkiem kimchi!


Strój pary cesarskiej.




Projektantki hanboków.


Zespół Sorea.



Wiaderka kimchi.



Ukochana wieża Namsan. Na jej górze oświadczył mi się Oberbe 




Karaoke k-popowe.


Filozoficzna książka obrazowa z Korei.

Grupa taekwondo.


Mslowanie koreańskich masek - Tal.


Tradycyjna gra koreańska - Yut.


9 komentarzy:

  1. Ale fajnie! Strój pary cesarskiej robi wrażenie! No i Tobie ładnie w tym ich pieknym stroju... A no i, m.in. 2ne1 w wersji kartonowej... :D Fajny taki festiwal. Szkoda, że mieszkam tak daleko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Wer-chan! No, właśnie nie orientuję się zupełnie w k-popach i j-popach, a Ty pewnie potrafisz wszystkie zespoły kartonowe rozpoznać? : ) Aaa i może przyjedziesz na Animatsuri? -> http://festiwal.animatsuri.pl/

      Usuń
    2. Noooo myslisz, że jakbym umiała więcej to bym się nie pochwaliła? :D Prawda jest taka, że umiem rozpoznać tylko 2ne1 i Big-Bang, których tu nie masz. ;D No i pana PSY, ale to chyba większośc umie...

      W lipcu ten festiwal jest, nie? W lipcu nie ma szans. Niestety. :(

      Usuń
    3. Aaa, w porządku! Tak, Animatsuri jest w lipcu i będę robić tam fotorelację dla polter.pl : )

      Usuń
    4. ooo fajnie :) gratuluję!

      Usuń
  2. Chętnie spróbowałabym kimchi, Czy to przypomina trochę naszą kapustę kiszoną. Piękne, kolorowe stroje. I jeszcze pytanie - czy ta "Psia..." to dobra książka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kimczi troszkę przypomina kiszoną kapustę, ale jest zdecydowanie ostrzejsze w smaku - ma dużo chili!
      Książki niestety nie kupiłam (obrazki mnie nie przekonały) i żałuję po przeczytaniu opisu w internecie. Poza tym, koreańskie i japońskie picturebooki są naprawdę niezłe. W Polsce mamy jedną mistrzynię takich książek obrazowych - jest nią Iwona Chmielewska, ale i tak jest chyba bardziej popularna w Azji niż tutaj. Książki jej autorstwa polecam w pełni!

      Usuń
    2. Ho ho, wygooglowałam panią Chmielewską. Ten "Myślący alfabet" to poprostu rewelacja. Życzę sobię natknięcia się na tę książkę.

      Usuń
    3. Ech, niestety nie ma takiej książki jak 'Myślący alfabet'.
      To znaczy jest i nie ma. Jest - w różnych językach, nie ma - w polskim.
      Na pewno wydano tę książkę w języku koreańskim, chyba japońskim i angielskim. 'Myślący alfabet' to nazwa wystawy Iwony Chmielewskiej w Toruniu, sprzed kliku lat. Polecam Ci bardzo 'Dwoje ludzi', 'Cztery strony czasu' i 'Kłopot' : )

      Usuń