czwartek, 10 kwietnia 2014

_Festiwal Fantastyki Pyrkon 2014 - Poznań (część 1)

   Wyobraź sobie kowboja na zjeździe motocyklistów, buddystę na dożynkach, manikiurzystkę na konferencji teherańskiej, żołnierza na spotkaniu koła gospodyń wiejskich, człowieka z reklamówką w filharmonii, a teraz mnie na konwencie fantastyki. Tak, tak to mniej więcej mogło wyglądać, gdy znalazłam się na tegorocznym Pyrkonie w Poznaniu.
   Mogło i nie mogło, ponieważ szybko okazało się, że choć nie do końca wiem, o co dokładnie chodzi, to i tak czułam się jakbym trafiła do swojej bajki. Takiej czytanej w dzieciństwie i zagubionej przy przeprowadzce do innego miasta. Zwłaszcza w momentach, w których byłam w stanie rozpoznać, za kogo przebrani są uczestnicy festiwalu.


   Tutaj ja z Kaonashi, czyli duchem z filmu animowanego 'Sen to Chihiro no kamikakushi: Spirited Away', który przyjmuje emocje osób przebywających w jego otoczeniu. To pierwsza produkcja autorstwa Hayao Miyazakiego, którą widziałam. 


   Powyżej dziewczyna z maskotką kultowej postaci, także z filmu anime wspomnianego reżysera. Totoro to leśny stwór o magicznych mocach. 


   Tu z kolei bohater, chyba najchętniej obfotografowywany na konwencie, czyli Sandtrooper - kosmiczny żołnierz z 'Gwiezdnych Wojen' George'a Lucasa.


   Podobnie jak tu, tylko że jeszcze z Asuma Sarutobi, czyli ninją z mangi i anime 'Naruto', które Oberbe rytualnie ogląda, co czwartek i to on pomógł mi rozpoznać tę postać.


   Tutaj chyba też 'Star Wars'? Mam wrażenie, że to królowe z części, której nie oglądałam. Ich stroje najbardziej mi się spodobały:


   Finezyjne i gustowne, świetnie dopracowane. Po lewej stronie widać też Wonder Woman, superbohaterkę komiksową, stworzoną przez Williama M. Marstona.


   Znów 'Star Wars' i Darth Vader z Sandrą, z którą spotkałam się przy okazji pobytu w Poznaniu. Nie widziałyśmy się od pięciu lat!


   Obie oglądałyśmy w dzieciństwie 'Sailor Moon', czyli 'Czarodziejkę z Księżyca'. W zasadzie nadal mi się to zdarza, a w myślach wciąż przechodzę magiczną transformację, walczę ze złem i wypowiadam sentencję: 'W imieniu Księżyca, ukarzę Cię'!


   Natomiast z późnym dzieciństwem kojarzą mi się Pokemony. Powyżej Umbreon i Pidgeotto. Podczas trwania konwentu trafiłam też na cudowny wykład Krzysztofa Jurewicza, na którym porównywano poszczególne Pokemony do mitycznych i realnych zwierząt. Pyrkon to oczywiście nie tylko zbiór cosplayerów, czy kontrowersyjny spot reklamowy z kobietą kąpiącą się w kostkach do gry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz