poniedziałek, 30 grudnia 2013

_Lista lektur Osowiałej-Sowy i podsumowanie blogowe

   Rok 2013 zaczął się dla mnie w japońskiej bibliotece. Przez jej wysokie okna wpadały promienie, zbliżające się do kanapy, na której siedziałam między piramidami książek. Spojrzałam na zegar, ósma rano. Dotarło do mnie, że w Polsce, w tym własnie momencie, wystrzeliwują korki szampanów.
   Obiecałam sobie, bez świadków, że będę czytać dużo książek. W zasadzie można uznać to za moje jedyne postanowienie. Dużo książek - raczej niefortunne określenie. Gdyby chodziło tu o ilość, to czytałabym przez cały rok tylko nowelki i cienkie tomiki poezji (nie oznacza to, że nie cenię takich form literackich).
   Raczej postanowiłam, że po powrocie z Japonii zapiszę się do warszawskich bibliotek, wrócę do ledwie napoczętych książek lub takich, które już kiedyś czytałam (sentyment) i oczywiście poznam nową literaturę.
To wszystko utworzyło się w taką listę lektur:
1) Adam Wiedemann - 'Filtry'
2) Jerry Hopkins & Danny Sugerman - 'Nikt nie wyjdzie stąd żywy'
3) Dorota Masłowska - 'Kochanie, zabiłam nasze koty'
4) Janina Zającówna - 'Mój wielki dzień'
5) Haruki Murakami - 'Wszystkie boże dzieci tańczą'
6) Haruki Murakami - 'Na południe od granicy, na zachód od słońca'
7) Marcin Bruczkowski - 'Bezsenność w Tokio'
8) Alex Kerr - 'Japonia utracona'
9) Rafał Tomański - 'Tatami kontra krzesła'
10) Ernest Diment - 'Sztuka myślenia'
11) Peter L. Berger - 'Zaproszenie do socjologii'
12) Halina Poświatowska - 'Jestem Julią'
13) Joanna Bator - 'Japoński wachlarz'
14) Herta Muller - 'Lis już wtedy był myśliwym'
15) Marek Hłasko - 'Ósmy dzień tygodnia'
16) Marek Hłasko - 'Robotnicy'
17) Marek Hłasko - 'Pętla'
18) Marek Hłasko - 'Lombard złudzeń'
19) Leszek Gnoiński - 'Kult Kazika'
20) Oscar Wilde - 'Bajki'
21) Marzena Filipczak - 'Jadę sobie'
22) Mark Twain - 'Tajemniczy przybysz'
23) Konstanty Ildefons Gałczyński - 'Ulica szarlatanów'
24) Bruno Schulz - 'Sklepy cynamonowe'
25) Truman Capote - 'Psy szczekają'
26) Truman Capote - 'Inne głosy, inne ściany'
27) Truman Capote - 'Gwiazdka'
28) Truman Capote - 'Harfa traw'
29) Truman Capote - 'Śniadanie u Tiffany'ego'
30) Boris Vian - 'Opowiastki do pociągu'
31) Francis Scott Fitzgerald - 'Trudna podróż'
32) Francis Scott Fitzgerald - 'Diament wielki jak góra'
33) Francis Scott Fitzgerald - 'Listy do córki'
34) Erika Warmbrunn - 'Gdzie kończy się droga. Samotna podróż po Azji'
35) Piotr Kraśko - 'Japonia'
36) Piotr Kraśko - 'Szwecja'
37) Piotr Kraśko - 'Afryka'
38) Piotr Kraśko - 'Alaska'
39) Agnieszka Osiecka - 'Sztuczny miód'
40) Sławomir Shuty - 'Cukier w normie'
41) Howard S. Friedman - 'Osobowość. Jak żyć w harmonii ze światem'
42) Beata Pawlikowska - 'Blondynka w Tasmanii'
43) Beata Pawlikowska - 'Blondynka w Himalajach'
44) Beata Pawlikowska - 'Blondynka w Tybecie'
45) Lucy Maud Montgomery - 'Ania z Zielonego Wzgórza'
46) Robb Maciąg - 'Rowerem przez Chiny, Wietnam, Kambodżę'
47) Iwona Chmielewska - 'Pamiętnik Blumki'
48) Iwona Chmielewska - 'Cztery strony czasu'
49) Elżbieta Święcicka-Macavoy - 'Miłosna obsesja, czyli syndrom M. M.'
50) Agata Kołodziej - 'Najlepszy poeta nigdy nie wygrywa'
51) Martyna Wojciechowska - 'Kobieta na 2 krańcu świata'
52) Wojciech Cejrowski - 'Przewodnik WC'
53) Olgierd Budrewicz - 'Podróż do czterech rogów świata'
54) Liza Crihfield Dalby - 'Byłam gejszą'
55) Maria Dąbrowska - 'Najdalsza droga'
56) Gabriel Leonard Kamiński - 'Pan Swen, wrocławska abrakadabra'
57) Ernest Hemingway - 'Stary człowiek i morze'
58) Lama Ole Nydahl - 'Bungee mądrości'
59) Lama Ole Nydahl - 'O naturze rzeczy'
60) Pema Cziedryn - 'Kiedy życie nas przerasta'
61) Regina Brett - 'Bóg nigdy nie mruga'
62) Joe Ptasiński - 'Cud, miód i zgrzytanie zębów'
63) Joe Ptasiński - 'Ceremonidła paciorkowe'
64) Bolesław Prus - 'Lalka'
65) Nigel Barley - 'Niewinny antropolog'
66) Rafał Drozdowski - 'Obraza na obrazy'
67) David M. Buss - 'Psychologia ewolucyjna'


   Oprócz wymienionych książek, przeczytałam z tysiąc stron kserówek z tekstami naukowców, przede wszystkim antropologów, filozofów, ekonomistów i językoznawców. Największymi odkryciami są dla mnie: Alfred Schütz, Michel Foucault i Claude Lévi-Strauss (odkryty na nowo). Całym rymisercem mogę polecić książki z numerami: 2, 10, 13, 23, 25, 28, 32, 34, 48, 58, 63, 65 i 67. Zgubiona książka to numer: 56. Zrecenzowane na blogu książki: 7, 9, 13 i 21. Wykonałam też sporo kolaży na podstawie tomików o numerach: 62 i 63 (na zdjęciu przykład).
   Oczywiście postanowienie intensywnego czytania książek nie zostanie porzucone pierwszego stycznia. Po prostu wróciłam do spacerów po bibliotekach, czytania w wannie, łóżku i środkach komunikacji miejskiej.

~~~

   Na koniec małe podsumowanie, co najczęściej czytaliście
na Osowiałej-Sowie w tym roku:






sobota, 21 grudnia 2013

_Godzinny spacer po najbardziej niebezpiecznym mieście w Polsce

   Kolejny turniej karciany spowodował, że trafiliśmy do Olsztyna. Przed wyjazdem przeczytałam zawiłą historię tego miasta i spisałam adresy interesujących miejsc: Teatru Lalek, Buddyjskiego ośrodka Karma Kagyu i Domu Gazety Olsztyńskiej. Skonsultowałam się też ze znajomymi, którzy pochodzą z tego miasta.

(Eliminacje do dużego turnieju w Atlancie odbyły się w pstrokatej stołówce internatu Liceum Ogólnokształcącego VI)

   Jeden z nich (Figiel) powiedział, że 'starówka jest wielkości pudełka na buty, a miejsca, które mógłbym gorąco polecić w większości już nie istnieją lub uległy radykalnym przekształceniom, co wychodzi na to samo'. Stwierdziłam więc, że poświęcenie jednego dnia na olsztyńską turystykę jest wystarczające.

 (Kreślę kserówki o łańcuchach rytuałów interakcyjnych Randalla Collinsa)

   Ostatecznie okazało się, że muszę zwiedzić Olsztyn w godzinę! Oberbe po dwóch rozgrywkach nie miał już szans na wygranie biletu do USA, więc grał jeszcze kilka rund dla sportu. Dlatego też zadzwoniłam po kolejnego znajomego, Krawiela i poprosiłam go o szybki spacer z treściwą narracją na temat tego miasta.

(Rynek wielkości pudełka na buty)

   To był dobry traf. Krawiel automatycznie wcielił się w rolę przewodnika. Opowiadał o społecznie nieakceptowanych pomnikach, o seksaferach w ratuszu, o kryminalnych zagadkach i czarnych punktach Olsztyna. Czułam się jakbym przyjechała do jakiegoś małego Detroit czy Memphis. I słusznie, statystki wskazują, że najczęściej do zabójstw, bójek i pobić dochodzi właśnie w Olsztynie.

(Krawiel przy rzeźbie lodowej olsztyńskiego ratusza)

   Ciekawie wysłuchiwało się tych historii o zbrodniach, mijając rozbawione dzieci podróżujące kolorową kolejką wśród choinek, widząc świętego Mikołaja udzielającego wywiadu dla telewizji i przechodząc przez zatłoczony korytarz między straganami jarmarku świątecznego. 
   Zupełnie dwie różne wizje miasta, które połączyłam w momencie, gdy agresywne zapachy oscypków, grzanego wina, słodkich pierników i dyndających szynek pod dachami jarmarcznych budek wymieszały się w jedną falę wrażeniową pełną skrajności. 
   Po chwili zobaczyłam uwięzione psy w klatkach czekające na zaprzęg, a obok krainę figur lodowych. W pewnym momencie dziecko zjeżdżające ze ślizgawki (wykutej z lodu i otoczonej też wieloma innymi posągami z tego materiału) wykrzyknęło rozczarowanym tonem: 'Babciu, a kiedy zobaczymy te całe rzeźby lodowe?!'. W podobny sposób zadawałam pytanie w myślach: 'Kiedy zobaczę ten cały Olsztyn?', choć właśnie w nim byłam.

wtorek, 10 grudnia 2013

_Mieszkamy razem na galaktycznym balkonie


Kolaż wykonany kilka dni temu z dużą ilością tęsknoty.

Od wczoraj dom wypełnia kadzidło o zapachu kwiatów wiśni i innych bukietów rozkoszy. Sowa kocha mocno. Na tyle, że nocą budzi się, co pół godziny i sprawdza, czy ten układ wszystkich okruchów kosmosu jest rzeczywisty. I tak! Oberbe wrócił z Japonii i znów mieszkamy razem na galaktycznym balkonie!