sobota, 14 września 2013

_Dobrý den. Jak se máš? Czyli weekend w Czechach, część druga plus konkurs!

   Przed snem przeglądam ulotki turystyczne z myślą o następnym dniu w Pradze. Zorganizowana wycieczka z przewodnikiem? Podróż statkiem po Wełtawie? Zwiedzanie miasta z okna wysokiego autobusu słuchając historii Czech? Odrzucam wszystkie te możliwości i po prostu pakuję do plecaka kilka map. Sen. Czeski sen.


   Rano wybieram się do 'Palace of Industry'. Zaraz rozpocznie się Grand Prix Prague w Magic: The Gathering. Na sali jest 1500 uczestników, którzy pospiesznie składają talie z otrzymanych losowo paczek. Mijam wielu znajomych, ale Oberbe znajduję dopiero po okrążeniu prawie wszystkich stolików. 


   Widzę po jego minie, że nie pogra długo. Trafił na słaby zestaw kart. Pocieszam całusem i idę samotnie zwiedzać okolicę. Zauważam 'Veletržní palác', w którym znajduje się 'Galeria Narodowa'. Trwa wystawa 'The Slav Epic' Alfonsa Muchy!


   Gdy moja siostra zobaczyła powyższe zdjęcie, myślała że byłam w salonie Peugeota. Faktycznie emblemat 'Národní Galerie v Praze', ale też i godło Czech przypominają logo tej francuskiej marki samochodów. 


   'Epopeja słowiańska', czyli wystawa na której byłam to zbiór dwudziestu ogromnych płócien przedstawiających historię Słowian. Mucha podobno zakładał, że namaluje ten zestaw w maksymalnie sześć lat, a ostatecznie zajęło mu to osiemnaście. W tym celu podróżował do Rosji, Serbii, Bułgarii, ale także Polski. Wśród tych obrazów przedstawiona jest scena końca Bitwy pod Grunwaldem


   Prace z 'The Slav Epic' Alfonsa Muchy zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wcześniej kojarzyłam jego twórczość tylko z secesyjnymi obrazami kobiet na tle arabesek, a okazuje się, że artysta ten zaprojektował także logo i pierwsze banknoty czeskie oraz namalował freski w 'Miejskim Domu Reprezentacyjnym' ('Obecní dům'), w którym znajduję się na powyższym zdjęciu.


   Następnie trafiam na taki widok. 'Uličnická Galerie' to chyba społeczna inicjatywa, ale niestety nie znalazłam na ten temat zbyt wielu informacji w znanych mi językach. Mam wrażenie, że postuluje ona wolność słowa, tolerancję i tak dalej. Polecam porównawczo obejrzeć krótki filmik ukazujący proces powstawania tej 'Galerii Urwisów' (tak zabawnie przetłumaczył to Google Translator) - KLIK! W tle leci utwór 'I'm not in love' Crystal Castles.


   Na koniec dnia zaglądam do pobliskiego kościoła zaciekawiona witrażami. Przez przypadek biorę udział w ceremonii chrztu jakiegoś czeskiego dziecka.


   Chciałabym jeszcze opisać tyle rzeczy, ale jednak zostawię je na trzecią część, wcześniej nieplanowaną. Na ostatnim zdjęciu widoczne są pamiątki, które przywiozłam z Czech. Wśród nich laurka z obrazem 'Reverie' Alfonsa Muchy. Wyślę ją do osoby, która jako pierwsza napisze w komentarzu poniżej, o czym wspominałam na końcu poprzedniej części, a co pominęłam w dzisiejszym poście, choć sygnalizowałam wcześniej, że będzie inaczej. Wiem, że brzmi to chaotycznie, ale zagadka prosta. W odpowiedzi można podać nawet tylko krótkie hasło!

4 komentarze:

  1. przeoczyłam Twój wpis wczoraj ^^ Muuuucha! Lubię Muchę. Mam plakat na ścianie. :)

    a odp. to poduszka :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fanfary! Zgadza się! Laurka jest Twoja. Miałam już przez chwilę nadzieję, że nikt nie odpowie i wyślę do siebie tę kartkę, bo jest cudowna. Mam jakiś Twój adres w zbiorach, ale toruński. Chyba nieaktualny? Prześlij mi, proszę, mailem lub na fb nowy! : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi no właśnie jest cudna. też mi się podoba. :D :*

      Usuń
  3. Ogólne info od organizatora:
    Zostały nagrodzone dwie osoby - Weronika K. z Chojnic i Natalia P. ze Śremu. Gratulujemy! Pocztówki prześlemy pocztą, ekhehs.
    (Trochę niezgodnie z regulaminem, bo pozablogowo, jednak pierwsza była Natalia. Miała problemy techniczne z dodaniem komentarza, ale podała prawidłową odpowiedź na facebooku, zaliczone!)

    OdpowiedzUsuń